Film

Warcraft: Początek (2016)

17 wypowiedzi604 wyświetleń

Film, którego nie spodziewałabym się obejrzeć. Film, którego kompletnie nie planowałam obejrzeć. A jednak trafiłam przez totalny przypadek na salę kinową i miałam tę niebywałą okazję przyjrzeć się produkcji na podstawie gry stworzonej przez studio Blizzard. Jeżeli ktoś z Was także jest fanem tego uniwersum to nie bijcie, bo oceniam film jako totalny laik, który z tym światem nie ma nic wspólnego. Nic więcej. Nie znam historii, nie znam postaci, nie wiem z czym to się je. Po prostu obejrzałam film.

FABUŁA

To, co mnie urzekło, to dokładne przedstawienie świata i zarysowanie całej historii. Bardzo często produkcje, które oparte są na książkach, grach, jakichkolwiek publikacjach mają z tym problem i traktują potencjalnego widza jako fana tytułu. Ja nim nie byłam w przypadku Warcrafta, więc kompletnie nie wiedziałam z czym to się je. Film jednak świetnie to przedstawił już od pierwszych Warcraft 1sekund, kiedy to postrzegamy świat oczami orka, który opowiada nam, co takiego się wydarzyło i gdzie się znajdujemy. Widzimy świat orków, widzimy świat ludzi, ale między ich dialogi, bardzo naturalnie, wplątane są wszelkie informacje, których potrzebuje widz, żeby zrozumieć na co tak właściwie patrzy. Muszę też przyznać, że fabuła jako całość bardzo mnie wciągnęła i na tyle zainteresowałam się tym światem, że nie wiem, kiedy minął mi cały film. Nie nudziłam się, nie gubiłam, nie zastanawiałam co takiego się dzieje. Po prostu popłynęłam z nurem i dałam się porwać. Bo film jak najbardziej mi to umożliwił.

DUBBING

Zrobiłam to, czego zazwyczaj nie robię. Nie oglądam filmów z dubbingiem, w którym występują ludzie, chyba że to film puszczany w telewizji i nie mam innego wyboru. Po prostu tego nie robię. Stawiam na oryginał, albo na napisy. Tutaj pasował mi tylko jeden termin wybrania się do kina i leciał wtedy akurat film z dubbingiem. Stwierdziłam, że trudno i że się jakoś przemęczę. I nie wiecie jak bardzo się cieszę, że trafiłam akurat na taką wersję, bo z napisami film kompletnie nie miałby sensu, a w oryginalne nie wiem czy zrozumiałabym wszystko, co miałabym zrozumieć. Co prawda polski dubbing nie był w 100% trafiony i nie wszystkie głosy pasowały mi do postaci, ale bardzo szybko przywykłam i spokojnie mogłam dać się porwać historii.

BOHATEROWIE

Barwni, ciekawi, porywający. Trzymałam za nich kciuki, płakałam kiedy i oni płakali, wkurzałam się, kiedy i oni wkurzali, czułam ducha walki, kiedy stawali na przeciw wrogom. Fantastyczne kreacja, świetne charaktery. Tutaj nie mam co dodawać, bo ubóstwiam absolutnie wszystkie postaci. No i ich kostiumy i charakteryzacja – cudowne!

Warcraft

EMOCJE

Dzięki bohaterom przeżywałam istną katorgę. Serce potrafiło w ciągu kilku sekund niesamowicie przyspieszać, by za chwilę na moment się

zatrzymać. Śmiałam się, wzruszałam, uroniłam nawet kilka łez – ciii! – denerwowałam się, miałam ochotę walczyć. Przez czas trwania filmu czułam się częścią wykreowanego świata i właśnie jest magią tego filmu.

PODSUMOWUJĄC

Warcraft 2Świetnie bawiłam się podczas oglądania Warcraft: Początek. Chociaż na co dzień rzadko sięgam do tego typu produkcji, tym razem byłam naprawdę zachwycona. Fantastyczni bohaterowie, świetne sceny walki, fascynująca historia. Zainteresowała mnie na tyle, że rozważam teraz sięgnięcie po literaturę. Może jeszcze bardziej przepadnę w tym świecie i troszeczkę bardziej się do niego zbliżę? Jeżeli lubicie takie klimaty i rozważaliście obejrzenie tego filmu, a niekoniecznie jesteście z Warcraftem związani, to i tak jak najbardziej polecam Wam tę produkcję. Bardzo przyjemnie spędzony czas i nie żałuję, że wybrałam się na ten film do kina – chociaż mój tata stwierdził, że liczył, że będą się więcej bić i będzie większa rozpierducha ;) No kwestia tego, na co się nastawimy. Ja na szczęście (chyba!) nastawiałam się na coś miernego, co być może w mniejszy lub większy sposób mnie zainteresuje a dostałam kawałek naprawdę fajnej produkcji, na której kontynuację będę czekać i także chętnie się wybiorę. W końcu muszę wiedzieć co się stanie z Garoną ;-)

  • W Warcrafta grałem w dwie pierwsze części … ciekawie się zapowiada film, może się wybiorę ?

  • Również za namową chłopaka udałam się na ten film do kina. Akurat z napisami, które w sumie nie są mi nawet potrzebne. Film bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i, gdyby nagrali kolejną część, z pewnością wybiorę się na kontynuację. Mój chłopak twierdzi jednak, że kolejnej części nie będzie w formie filmu, bo jest nią gra wraz z dodatkami. Mimo to trzymam kciuki za kontynuację :)

    • Też się pewnie wybiorę na kontynuację, bo jestem ciekawa w jakim kierunku podąży historia. Nie wiem jak z kolejną częścią, bo się nie orientowałam, ale to że jest gra to wcale nie przekonuje mnie do bezsensowności tworzenia kontynuacji filmowej, więc zobaczymy jak to wypadnie :-)

      • Być może powstanie kolejny film, trudno w tej chwili się nad tym zastanawiać :) Mam nadzieję, że tak, bo nie lubię otwartych zakończeń. Jeśli film przyniósł sporo pieniędzy, to myślę, że można w jakimś małym stopniu liczyć na kontynuację :)

  • Jestem wielkim fanem Warcrafta od czasów gry Warcraft III – Reign of Chaos. Ileż ja czasu na to poświęciłem :) Później pochłonął mnie World of Warcraft. Mnogość wątków, ilość postaci, wszystkie historie, plus nieprawdopodobna grywalność sprawiły, że ciężko było się oderwać. Odkąd pojawiły się pierwsze informacje, że powstanie pełnometrażowy film o uniwersum Warcrafta przestępowałem z nogi na nogę i czekałem, czekałem, czekałem, aż…. pojawił się, a ja boję się iść do kina. Słyszałem tak różne opinie, że zdawkowo, że zachowawczo, że po łebkach. Aż w końcu ktoś napisał, że jeśli ten firm potraktować jedynie jako wprowadzenie do świata, to wtedy faktycznie można uznać, że jest dobry. A ja cholera dalej się boje iść do kina. Nie chciałbym przeżyć rozczarowania na miarę Wiedźmina.

    • Mam znajomych, którzy też mocno wsiąkli w całą historię i stale w grę grają. Mnie to ominęło. Cóż ja Ci mogę powiedzieć… wiem co czujesz, bo sama się obawiam przy swoich ulubionych tytułach książek, gdy nagle pojawia się ekranizacja, ale prędzej, czy później ją oglądam. Jesteś zagorzałym fanem, kochasz ten świat, więc jeden film tego nie zmieni. Owszem, niedosyt zawsze jest, gdy coś nam nie podejdzie i żałujemy, że coś nie zostało zrobione w inny sposób, ale Ty wiesz swoje i nikt Ci tego nie zabierze.

      Dlatego mimo wszystko zachęcam Cię do obejrzenia filmu – a nuż Ci się spodoba ;-)

  • Moim zdaniem najważniejsze w takich filmach są efekty psecjalne, bo czasami nawet mnie zdarza się iść na science fiction i oglądam taki film do końca zwłaszcza zięki efektom specjalnym :)

  • To teraz czekamy na PROFESJONALNY film o Wiedźminie! W ogóle co za szał na filmy na podstawie gier! :D

    • Hahaha dobrze, że podkreśliłaś profesjonalny, ten smok ze sreberek po czekoladzie w serialu/filmie Wiedźmin totalnie mnie rozwalił :D

    • Asia – Matka w Kratkę

      No fajny film o Wiedźminie by się przydał:) Przynajmniej gra na poziomie. Ale ja i tak stanowczo jestem największą fanką książek!

539 views