LifestylePodróże

Spacerujemy ulicami Paryża cz. 1

Paulina Chmielewska9 wypowiedzi3494 wyświetleń

Nasza wspólna podróż po Francji dobiega końca. Dzisiaj przenosimy się do cudownego Paryża, który nigdy nie był jednym z tych miast, które koniecznie chciałam obejrzeć, ale który w jakiś sposób podbił moje serce i do którego mimo wszystko kiedyś wrócę. Jeden dzień to zdecydowanie za mało na to miasto, więc myślę, że dłuższy 4/5-dniowy weekend będzie idealny. Jeden dzień na Luwr, którego dzieła chciałabym podziwiać, kolejny na spacer po mieście nocą, bo wtedy dopiero Paryż robi wrażenie i pokazuje swoją moc a kolejne na inne punkty miasta, które nie są na szczycie pragnień turystów jednodniowych. My się skupiliśmy na tym, co było skumulowane blisko siebie, żeby zobaczyć jak najwięcej w ciągu jednego dnia, ale ja, jako miłośnik wąskich, małych uliczek, po których preferuję chodzić bardziej, niż po tych głównych, potrzebuję więcej czasu i więcej spokoju, by móc się znów zmienić w japońskiego turystę fotografującego uroki miasta. A więc zaczniemy od widoków z okna samochodu. Całkowicie zdaliśmy się na Michała i Tomka w zwiedzaniu Paryża, więc nie wiedziałam ile będzie mi dane zobaczyć poza samochodem, więc już od samego wjazdu do Paryża na mojej karcie pamięci pojawiały się zdjęcia.

Paryż La Gare

Paryż 2

Paryż 3

Zdjęć z samochodu powstało wiele, zresztą jak wszystkich. W Paryżu zrobiłam ponad 1300 zdjęć, co jest nie lada wyzwaniem, ponieważ robiłam mniej więcej 160 zdjęć na godzinę. Chciałabym Wam jednak pokazać te najciekawsze, bo gdybym rzeczywiście miała krok po kroku przedstawić Wam trasę, którą przeszłam, szybko byście się nią znudzili a nie o to chodzi, bo chciałabym zachęcić Was jednak do zwiedzenia Paryża na własną rękę i pochodzenia po tych wszystkich urokliwych uliczkach, nie trzymając się tylko brzegu Sekwany. Poza tym przy wjeździe do miasta pogoda nie powalała, dopiero jak znaleźliśmy parking i zaczęliśmy nasz spacer, znacznie się rozpogodziło, po czym złapał nas deszcz. Dlatego nie dziwcie się, że na niektórych zdjęciach jest pogodnie i wygląda jakby był środek lata a na innych jest czarno i ponuro, bo pogoda w Paryżu zmieniała się jak w kalejdoskopie. W jednej chwili lało jak z cebra, by za chwile mieć piękną, słoneczną pogodę. Na początek macie więc skromne moi (czyt. mła) w drodze do Luwru.

A tutaj moja nieoceniona mamita, która zadbała o to, żebym miała fajne zdjęcia z Paryża ;) Nie liczcie na to, żeby w tym mieście zrobić sobie intymne zdjęcia, na których nie ma innych ludzi. NIE MA NA TO SZANS!!
A tutaj moja nieoceniona mamita, która zadbała o to, żebym miała fajne zdjęcia z Paryża ;) Nie liczcie na to, żeby w tym mieście zrobić sobie intymne zdjęcia, na których nie ma innych ludzi. NIE MA NA TO SZANS!!
Jak już mówiłam ludzie są wszędzie. A w tle jakby ktoś jeszcze nie zauważył Luwr, który na zdjęciach z internetu powala, na żywo mnie nie zachwycił. Piękny budynek, absolutnie niczego mu nie ujmuję, ale nie zrobił na mnie takiego wrażenia, jakiego bym się spodziewała.
Jak już mówiłam ludzie są wszędzie. A w tle jakby ktoś jeszcze nie zauważył Luwr, który na zdjęciach z internetu powala, na żywo mnie nie zachwycił. Piękny budynek, absolutnie niczego mu nie ujmuję, ale nie zrobił na mnie takiego wrażenia, jakiego bym się spodziewała.
Z Luwru ruszyliśmy na poszukiwania Notre Dame, która miała być w pobliżu. O pomoc poprosiliśmy francuzów, z których ust padło zdanie, którego we Francji absolutnie nie spodziewałam się usłyszeć: - Do you speak English? Szok, po prostu szok ;)
Z Luwru ruszyliśmy na poszukiwania Notre Dame, która miała być w pobliżu. O pomoc poprosiliśmy francuzów, z których ust padło zdanie, którego we Francji absolutnie nie spodziewałam się usłyszeć:
– Do you speak English?
Szok, po prostu szok ;)

Kojarzycie ten most, o którym było dość głośno w ostatnim czasie? Ten z którego mają zamiar ściągać kłódki, które wieszają zakochani, bo most tego nie wytrzymuje? To właśnie jest to miejsce, pośrodku którego widać ten oto pomnik. Za nim, powinniście być wstanie dojrzeć wspomniane kłódki ;)

Kojarzycie ten most, o którym było dość głośno w ostatnim czasie? Ten z którego mają zamiar ściągać kłódki, które wieszają zakochani, bo most tego nie wytrzymuje? To właśnie jest to miejsce, pośrodku którego stoi ten oto pomnik. Za nim powinniście być wstanie dojrzeć wspomniane kłódki ;)

Paryż ulica

Samochody jadą zewsząd, ludzie idą zewsząd, nikt z pieszych nie czeka na zielone światło - czyli przystosowywanie się do nowych zasad poruszania na pasach. Jeżeli nic nie jedzie, albo jest daleko i nie zdąży Cię przejechać - możesz przejść!

Samochody jadą zewsząd, ludzie idą zewsząd, nikt z pieszych nie czeka na zielone światło – czyli przystosowywanie się do nowych zasad poruszania na pasach. Jeżeli nic nie jedzie, albo jest daleko i nie zdąży Cię przejechać – możesz przejść!

Tak, to jest ta słynna katedra, która absolutnie nie powala. O wiele bardziej, chociaż nie miałam przyjemności jej widzieć, podoba mi się ta w Riems, ale to właśnie ta Paryska jest tą najpopularniejszą. Możecie jednak przyznać, że chociażby ta Rouen jest o niebo piękniejsza, prawda?
Tak, to jest ta słynna katedra, która absolutnie nie powala. O wiele bardziej, chociaż nie miałam przyjemności jej widzieć, podoba mi się ta w Riems, ale to właśnie ta Paryska jest tą najpopularniejszą. Możecie jednak przyznać, że chociażby ta w Rouen jest o niebo piękniejsza, prawda?

DSC_0925

Czas na przerwę i lody. Wybór padł na Mc Donald jako, że zwykłe lody testowaliśmy już w Rouen i nie bardzo nam smakowały. Mc Flurry też są o wiele lepsza w Polsce, niż tam. Zdecydowanie bardziej wolę te nasze polskie lody włoskie ;)

Czas na przerwę i lody. Wybór padł na Mc Donald jako, że zwykłe lody testowaliśmy już w Rouen i nie bardzo nam smakowały. Mc Flurry też są o wiele lepsza w Polsce, niż tam. Zdecydowanie bardziej wolę te nasze polskie lody włoskie ;)

No i skoro tutaj był nasz pierwszy przystanek, ja również na nim zakończę. Czekają Was jeszcze dwa kolejne posty z Paryża. Jeden z pozostałą częścią trasy, którą przebyliśmy (łącznie ok. 14km) i ostatni ze zdjęciami z Avenue des Champs-Élysées oraz kilkoma nocnymi ujęciami Paryża, których chciałabym mieć znacznie, znacznie więcej! :)

Zostań ze mną na dłużej i bądź na bieżąco: