Błąd bazy danych WordPressa: [Table 'paulina3xz_wp.wp_ppress_sessions' doesn't exist]
SELECT * FROM wp_ppress_sessions WHERE session_key = '24786c61b3e9060c7c6da333dda6cadd'

Statystycznie rzecz biorąc - Janina Bąk (recenzja) - Wredotek.pl | Blog marketingowo-lifestylowy

Statystycznie rzecz biorąc – Janina Bąk (recenzja)

Książka, której nie można było przewidzieć. Książka, której nikt się nie spodziewał. Przed Państwem Statystycznie rzecz biorąc Blanki Lipińskiej statystyki. Janina Bąk określana pangą biznesu, komendantem komedii, a także charyzmatyczna liderka ortodoksyjnej grupy #DrużynaJanina kochająca foki. Czujecie się zagubieni i nie wiecie o co chodzi z tą czekoladą i Noblem? Zróbcie sobie herbatkę i zasiądźcie przed moim wpisem – postaram się wszystko wyjaśnić.

Statystycznie rzecz biorąc – czytasz o statystyce?

Książka o statystyce. Dziedzinie mocno znienawidzonej. Sama do statystyki nic wielkiego nigdy nie miałam, ale miłością na pewno jej nie darzyłam. Była, bo była. Jako, że całe życie związana byłam z matematyką nie stanowiła przedmiotu mojego przerażenia. Niemniej, nigdy nie zagrzała jakiegoś specjalnego miejsca w moim serduszku. Do czasu tej książki…

Jak to książka o statystyce?

Nigdy nie sądziłam, że powstanie książka popularna na temat statystyki. Nie przeszło mi przez myśl, że może być jednocześnie porywająca i śmieszna. Tak, tak. Nie przesłyszeliście się. Janina zrobiła coś pozornie niemożliwego i stworzyła książkę, która o statystyce opowiada w sposób całkowicie bezbolesny i zabawy. Nie zliczę ile razy podczas lektury parsknęłam śmiechem i czytałam te same fragmenty tylko dlatego, że nie wierzyłam, że można coś takiego napisać.

Anegdotki i zabawa

Książka bazująca na anegdotkach i śmiesznych historyjkach jednocześnie uczy nas statystyki. Nieprawdopodobne a jednak się wydarzyło. Czy można więc się z niej czegoś nauczyć? Zdecydowanie tak! Co prawda, mam wrażenie, że czasami te zabawne przypowiastki przyćmiły prawdziwy jej sens i żeby wynieść z niej realną wiedzę musiałabym przeczytać ją kilkukrotnie. W końcu niektóre terminy są dość skomplikowane i przyswojenie ich nie jest takie proste. Jednak, po jednokrotnym jej przeczytaniu, uważam że wyciągnęłam z niej naprawdę wiele.

Poza terminami statystycznymi i objaśnieniem o co chodzi, czytamy także o tym, jak weryfikować informacje. Zaczęłam niedawno lekturę Factfulness, która jest również przyjemną książką, jednak dużo bardziej stonowaną. Przekazuje dużo więcej informacji i dużo więcej konkretu. Statystycznie rzecz biorąc nie jest jednak podręcznikiem statystyki a przystępną dla każdego formą, która pomaga zrozumieć jak działają niektóre statystyczne mechanizmy, na co powinno zwracać się uwagę, kiedy czytamy informacje i w jaki sposób weryfikować ich poprawność.

Tak dużo wiedzy podanej w tak przystępny sposób

Wiedzy jest sporo, tylko czasem w tej lekturze jest ona ukryta. Bądź przysłonięta anegdotami i przypowiastkami. O ile forma ta bardzo podeszła mi do gustu, dla wielu będzie przegadana. Mam wrażenie, że jest to idealna lektura dla fanów Janiny i jej poczucia humoru. Jeżeli szukacie przystępnego podręcznika statystyki to znajdziecie to w tej lekturze. Jednocześnie, przygotujcie się na historie, lekko przegadane fragmenty i mniejszy zakres wiedzy, niż moglibyście zakładać sięgając po książkę o statystyce.

Jest to rozrywkowa lektura, która przedstawia podstawy podstaw, tłumaczy pewne zależności i pomaga rozeznać się w meandrach statystyki. Jeżeli jednak sięgniecie po nią tak po prostu, bez znajomości działalności Janiny – tego co tworzy i jak tworzy, możecie się mocno zdziwić.

Mam wrażenie, że lekko się gubię w zeznaniach i mogę nie być odpowiednio zrozumiana. Z jednej strony jestem zachwycona formą i tym co dostałam, bo bawiłam się fenomenalnie. Treści zdecydowanie do mnie trafiły i raz za razem rozbawiały. Z drugiej strony jednak czasami czekałam na te statystyczne smaczki i jakiś konkret, bo historia ciągnęła się w nieskończoność i nie było tego mięcha, po które w teorii sięgałam. Wiem, że wiele osób będzie miało z tym problem i uzna ten tytuł za słaby – właśnie z tego powodu.

Janina ma bardzo specyficzne poczucie humoru i specyficzny sposób komunikacji. Jako, że śledzę jej poczyniania w social mediach od dłuższego czasu, wiedziałam co może mnie czekać i dostałam dokładnie to, na co się nastawiłam. Jeżeli nie znałabym autorki i sięgnęła po książkę – myślę, że byłabym mocno zaskoczona i pewnie odrobinę zawiedziona.

Świetna forma, która jednak nie zapada w pamięć

Minusem tej publikacji jest to, że przez jej przegadanie i niekończące się, kolejne, zabawne historie, jej sedno wypada trochę z głowy. Sama co nieco zapamiętałam, ale mam wrażenie, że sporo zagadnień gdzieś umknęło. Tak jak wspomniałam wcześniej, mam wrażenie, że trzeba by było przeczytać książkę wielokrotnie, bądź wrócić do wybranych fragmentów, żeby je znacznie lepiej przyswoić.

Podsumowanie

Janina ma ogromną wiedzę, którą potrafi przedstawić w przystępny sposób. Po tym jak pisze widać, że bawi się statystyką, która jest nie tylko jej pracą, ale także ogromną pasją. Wierzę, że ze swoim talentem jest wstanie przekonywać społeczeństwo do statystyki i je edukować, ale momentami miałam wrażenie, że jest to przerost formy nad treścią. O ile czekam na kolejną tego typu książkę i zawsze, w ciemno będę sięgać po wszystko, co wyjdzie spod ręki Janiny, chciałabym widzieć coś bardziej mięsistego i konkretnego. Troszkę więcej skondensowanej wiedzy, podanej w równie przystępnej formie.

Mimo wszystko bardzo serdecznie zachęcam do tej lektury. Udowadnia, że statystyka nie jest tak straszna jak ją malują. Janina pokazuje, że można mieć do statystyki kompletnie inne nastawienie i po prostu ją pokochać. Zastosować ją także w życiu codziennym i swobodnie nią operować. Filmy z wszelkich eventów i TEDx z wystąpieniem autorki to złoto, więc jeżeli chcecie poczuć klimat tej książki i dowiedzieć się, na co można liczyć, wystarczy obejrzeć jedno z jej wystąpień. Książka jest idealnym przełożeniem tego, co usłyszeć można na eventach.

Jeżeli taka forma jest dla Was idealna – koniecznie sięgnijcie po książkę. Znajdziecie w niej dokładnie tę samą formę. Jeżeli nie przemawia do Was forma, bądź poczucie humoru, książka także nie przypadnie Wam do gustu. Sama myślę, że jeszcze do niej wrócę. W ogólnym rozrachunku bardzo mi się podobała i polecam ją znajomym. Dlatego na sam koniec mogę zastosować sprytny marketing Janiny i powiedzieć Wam – KUPCIE JĄ! :)

Zostań ze mną na dłużej i bądź ze wszystkim na bieżąco:

Related Posts

E-book

Archiwum