Marketing

Jeśli pod tym postem będzie…

32 wypowiedzi1407 wyświetleń

Muszę tłumaczyć? Tak? Nie?

Jeżeli „siedzicie” w tak zwanych „Internetach” to nie uwierzę, że jeszcze nie zauważyliście nowej, super świetnej zabawy, w którą ludzie zaczęli się bawić. Mianowicie: „Jeśli pod tym postem będzie X komentarzy i X like’ów to…” i tutaj znajdziecie różne, przeróżne propozycje przesyłane w wiadomościach na fanpage na Facebooku marek. Od treningów z trenerem personalnym, przez organizacje wesela, otrzymanie bukietu róż od kwiaciarni czy monitora do komputera, aż po pizzę. Przyznam, że nie wiem kto rozpoczął „zabawę” i skąd w ludziach tak ogromna potrzeba otrzymania czegoś za darmo, ale jestem w szoku jak wielką, viralową skalę to przybrało. I jak często, ludzie nie wiedzą nawet, do kogo i o co tak naprawdę piszą.

Jak już wielokrotnie wspominałam, zajmuję się marketingiem internetowym. Prowadzę promocję kilku marek. Przy pierwszym takim poście kompletnie nie wiedziałam co się dzieje i czego się ode mnie oczekuje, szczególnie, że post pojawił się z błędami i nie miał większego sensu. Przy kolejnych byłam mądrzejsza. Dopóki nie zostałam ekhm… poproszona o przesłanie gry, podczas gdy marka nie ma z nimi nic wspólnego – wniosek wyciągnięty na bazie słowa „gaming” w nazwie.

I długo zastanawiałam się skąd ten fenomen i dlaczego ludzie się w to bawią. O ile rozumiem w mniejszy, czy większy sposób próbowanie zorganizowania sobie wesela, czy zdobycie darmowego „tatuażu”, bo są to dość kosztowne wydarzenia, więc skoro nastała taka moda to ludzie chcą jak najwięcej ugrać i wyciągnąć dla siebie – dla wielu jest to spełnienie nieosiągalnych marzeń. O tyle nie rozumiem jednak tych wszystkich ludzi, którzy piszą o bukiety kwiatów, pizzę i inne pierdółki. W pierwszych chwilach było to pewnie zaciekawienie na zasadzie: pewnie się nie sprawdzi i nie ma opcji, ale sam/sama sprawdzę, może uda się coś ugrać. Tylko nie rozumiem w jakim celu, przy takiej fali, ludzie wpadają na kolejne pomysły i piszą kolejne tego typu posty. Naprawdę otrzymanie pizzy za 25zł jest tak ważne w życiu, że warto się dla tego faktu wręcz poniżać i ośmieszać daną markę?

Abstrahując jednak od tego, co ludzie mają w głowach w trakcie takich akcji, ciekawi mnie, co mają w głowach Ci wszyscy specjaliści, którzy na to idą i utwierdzają ludzi w ich debilizmach. Bo taka forma promocji jest w WIĘKSZOŚCI przypadków, kompletnie nieskuteczna. Są pewne wyjątki, dla których się sprawdzi, ale kiedy ludzie wstawiają tego typu teksty na wydarzenia typu „Sylwester z Andrzejem Dudą” czy inne klikające grupy i wydarzenia to nikt nie sprawdza pod czym zostawia łapkę w górę – po prostu to robi. Więc promocja jest znikoma. Przynosi skutek w pojedynczych, przemyślanych przypadkach. A mam wrażenie, że Ci wszyscy, so called specjaliści, kompletnie nie myślą i tak jak Ci wszyscy ludzie brną w tym owczym pędzie, robiąc to samo, nie analizując żadnych za i przeciw.

Przez chwilę zastanawiałam się czy nie napisać tego wpisu w koncepcji „zrób z siebie idiotę” tak jak to pisałam w związku z Raportem o bezpieczeństwie (TUTAJ), Łączenia się z Francją (TUTAJ) oraz Graniem w Pokemon GO (TUTAJ), ale ostatecznie nie mogłam dojść do tego, kto tak naprawdę robi z siebie idiotę…

A Wy jaki macie stosunek do tej nowej zabawy? Sądzicie, że jest to efektywna reklama dla marek, czy kompletna strata czasu speców od marketingu i komunikacji?

ZOSTAŃ ZE MNĄ NA DŁUŻEJ!

  • Traktuję jak wszelkiego rodzaju łańcuszki – czyli pomijam. Po drugie uważam, że większość z nich to fejki!

  • A skąd się w ogóle ta akcja wzięła? Jak ją zauważyłem, to trwała już w najlepsze.

    • Akcja wzięła się stąd, że jakiś chłopak zaprosił którąś z celebrytek na studniówkę podajże – właśnie w taki sposób i zgodziła się na zabawę. Ludzie zaczęli od zapraszania gwiazd na eventy a potem poszło to w stronę pozyskiwania dosłownie wszystkiego.

      • O ile z pojedynczymi akcjami typu ta studniówka się zgodzę, to Sylwester z Andrzejem przerósł najśmielsze oczekiwania :)

  • nie lubie tych gier, biore udzial tylko wtedy iedy cos naprawde mnie zaskoczy lub na jakis super szczytny cel.
    ale lubie sie przygladac temu typom zjawiskom, ktorych nie rozmiem.

  • Jestem tak stary, że słowo „post” kojarzy mi się wyłącznie z powstrzymywaniem się od jedzenia :)
    Żartuję :) Moim zdaniem nic tak się nie starzeje jak internetowa moda. Był pieseł, był kubeł wody na głowę, harlem shake, teraz jeszcze niektórzy mocno eksploatują San Escobar. Co będzie następne? :) To pytanie za milion lajków ;)

    • A żeby tak z wyprzedzeniem było wiadomo, to byłoby cudownie! :)

      • Dokładnie :) Pierwsi zawsze spijają śmietankę, a ostatnich gryzą psy (pieseły;)

  • Proponuję dwa posty o idiotach – tych, co piszą te wiadomości i tych, co wysyłają ;).

    • Myślę, że aż tak głęboko to już się zagłębiać w temat nie będę – szczególnie, że zabawa trochę traci tempa, ale dzięki bardzo za propozycję :)

  • Co jakiś czas pojawia się jakaś chwilowa moda na coś głupiego i jeszcze szybciej przemija. Teraz pewnie też tak będzie :)

  • Patrycja

    Szczerze mówiąc, dla mnie kompletna głupota. A zabawa zaczęła się od zaproszenia przez jakiegoś faceta, celebrytki na studniówkę. Potem podłapali to inni, też zapraszając kolejne celebrytki na studniówki, lub inne ważne dla nich wydarzenia, a potem posypało się z firmami. Na początku twierdziłam, a no okej fajna zabawa w sumie i oryginalny pomysł, ale potem jak całą tablicę miałam tym zawaloną to aż rzygać mi się tym chciało…
    Pozdrawiam xx

  • Oj, sama też musiałam się o tym wypowiedzieć na filmie, bo szlag mnie trafiał, gdy po raz kolejny widziałam żebranie o burgery i zapiekanki. Przecież po tylu postach nikt nawet nie pamięta, która firma co obiecała, więc co to za reklama? :D

    • Oj a któż to do mnie zajrzał. Jestem w szoku :D

      A ostatnio o Tobie myślałam i poszukiwałam Cię w Internetach – nadrabiałam filmy, czytałam bloga. Tak mi brakuje czasu, że jak już zaglądam do Ciebie to lecę masowo, bo nie mam czasu na bieżąco śledzić, tak więc filmu jeszcze nie widziałam, ale po pracy usiądę i zerknę, bo jestem ciekawa co mówiłaś na ten temat :)

      A z komentarzem całkowicie się zgadzam ;)

  • Kompletna strata czasu i zniechęcenie użytkownika/ klienta. No patrzeć mi się na to nie chce. Bezedurny pomysł. kupię sobie tą pizzę, znaczy zrobię :p i niech mi nikt walla nie zaśmieca. dziękuję dobranoc ;)

  • madebysoyal.blogspot.com.tr

    Jak widać ilość się liczy a nie jakość! Szkoda!

  • jeśli chodzi o zbieranie lajków żeby dostać krem to… troche to słabe. Moja kolezanka natomiast zbierała komentarze żeby wystąpić w filmie u znanego reżysera i taką formę uważam za całkiem spoko (zwłaszcza, że dziewczyna jest mega zdolna, ale nie ma kontaktów). Więc zależy od tego jak to wszystko wygląda i od celu :)

    • Ależ tak. Tak samo jak ludzie zbierają książki do biblioteki, karmy dla schronisk – wtedy sama zerkam kto, co, komu daję i zostawię swojego like’a, żeby wspomóc, ale trzeba rozgraniczyć fajne, kreatywne, rzeczywiście przynoszące skutek działanie od wyłudzania kremu za 6zł, czy pizzy za 20.

  • Dicappo

    Miejmy nadzieję, że tak szybko jak się pojawiła ta zabawa to tak szybko zniknie. Na miejscu marek nie zgadzałabym się na coś takiego, ale to już ich wybór.

  • Na początku mnie to w ogóle nie ruszało. Myślałam: „Ktoś sobie coś wymyślił, spróbował, udało się. Spoko.”, jednak jak zobaczyłam kilka postów dotyczących sushi, pizzy itp. zrobiło mi się szkoda tych ludzi. Dla mnie to +0 do fejmu i zwykła strata czasu.

    • Dokładnie tak. Plus mam totalny bałagan na tablicy facebooka, bo giną mi istotne dla mnie informacje a widzę sam spam z komentarzami i like’ami -,-

  • Galicja

    Ta cała „moda” obiła mi się o oczy.Nadal nie rozumiem ludzi piszących do stron/marek etc. Dobra jest wyjątek https://uploads.disquscdn.com/images/0766c19ab6fa912e3a657476c4e9c044d0b5fc1d53a9246b423cfa511c6a502d.jpg

  • Dla mnie to kolejna internetowa moda, która z pewnością wkrótce przeminie.

  • Ja nie rozumiem tej zabawy…

  • Zabawa jak zabawa :D Chociaż rzeczywiście trochę wkurzająca :D Cierpliwie czekam aż ta „moda” minie :D Aż strach pomyśleć czym teraz zaskoczy nas Facebook :D Czas pokaże :D
    Pozdrawiam :)

  • Patrycja Czubak

    Wkurzający i irytujący trend. Ciekawe co jeszcze wymyślą..

  • Social media chyba zawsze będą mnie zadziwiać ;)

  • Ta zabawa, niemal jak każda inna, ciekawa jest przez pierwsze kilka godzin. Później zaczyna irytować, bo najzwyczajniej na świcie staje się spamująca. Na początki lajkowałam i komentowałam, teraz staram się przeczekać. Daję jej jeszcze maksymalnie tydzień :)

  • Spoofy

    http://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2017/01/7c578d13c93376d202ec0b8f6077d2d4.jpg – dla mnie to wyjaśnia wszystko :D Świetny tekst! Prawdziwi marketingowcy i PR’owcy powinni być bardziej twórczy niż debile z owczego pędu i wielkie brawa dla Ciebie za podejście i za to że ktoś w końcu powiedział o tym prawdę!

    • Obrazek wymiata i jak go wczoraj zobaczyłam to totalnie rozłożył mnie na łopatki :D Ale jest świetnym podsumowaniem – nie do końca jednak pasował mi do koncepcji wpisu, więc dziękuję, że ktoś go wstawił w komentarzu :D Tekst miał być łagodny i jedynie poruszyć temat, ale cóż, jestem tylko kobietą i emocje czasem biorą górę! :)

1 394 views